X

Jaki sprzęt pojechał na narodową, zimową wyprawę na K2 2017/18? [część II]

Jaki sprzęt pojechał na narodową, zimową wyprawę na K2 2017/18? [część II]

Zimowa wyprawa na ośmiotysięcznik jest wyzwaniem nie tylko wspinaczkowym, ale także organizacyjnym. Wizy, pozwolenia, transport, agencja czy tragarze, to elementy nieznane przeciętnemu górskiemu turyście. Sprzęt wspinaczkowy jest najważniejszym elementem wyposażenia, warto więc w jego doborze wzorować się na profesjonalistach. Sklep górski Weld.pl od samego początku aktywnie uczestniczył w przygotowaniach do zimowej wyprawy na K2, dlatego też postanowiliśmy podzielić się z Wami naszą wiedzą na temat rzeczy, , które jej uczestnicy mają do dyspozycji.. W pierwszej części artykułu skupiliśmy się na odzieży, następnie przyjrzeliśmy się sprzętowi, który pomoże wejść na ten, niezdobyty jeszcze zimą, ośmiotysięcznik.

  1. Uprząż Black Diamond Couloir – Podstawowy element wyposażenia, niezbędny do szeroko pojętej wspinaczki, to uprząż. W tym wypadku himalaiści zaufali firmie Black Diamond i ich lekkiemu (jedyne 215g) oraz minimalistycznemu produktowi, przeznaczonemu do uprawiania turystyki lodowcowej i skitouringu. Uprząż Black Diamond Couloir posiada odpinane pasy udowe, które są mocowane za pomocą szybkich w obsłudze klamer zatrzaskowych. Są one niezbędnym atrybutem, pozwalającym na łatwe i szybkie zakładanie uprzęży w trudnym i niebezpiecznym terenie, bez konieczności przeciągania jej przez buty. Ponadto jest ona wyposażona w dwie mocne szpejarki, na których bez obaw można przypiąć potrzebny sprzęt wspinaczkowy – m.in. śruby lodowe czy karabinki.

    Uprząż Black Diamond Couloir (fot. Black Diamond)

  2. Kask Edelrid Shield –Stanowi idealny kompromis między wagą, wygodą, a wytrzymałością. Kask Edelrid Shield został wielokrotnie przetestowany podczas akcji górskich i sprawdził się wyśmienicie, dzięki czemu został wybrany kaskiem Narodowej Zimowej Wyprawy na K2. Zaletą kasku Edelrid Shield jest uniwersalny kształt, który odpowiada niemalże każdemu użytkownikowi. Niektórzy członkowie wyprawy – Adam Bielecki i Artur Małek, używają jednak swoich własnych, sprawdzonych kasków.

    Kask Edelrid Shield Lite (fot. Edelrid)

  3. Kije Komperdell Contour TitanalKomperdell od lat uważany jest za jednego z najlepszych producentów kijów na świecie. Model Komperdell Contour Titanal towarzyszył wspinaczom podczas zimowej wyprawy na Broad Peak, zatem nie mogło go zabraknąć również na K2. Kij ten ma dwie niezaprzeczalne zalety. Pierwszą z nich jest obecność świetnego, wytrzymałego i równocześnie stosunkowo lekkiego Titanal’u, będącego mieszaniną aluminium i tytanu. Druga, to występowanie długiego elementu piankowego (gripa) ,który nie zmusza do ciągłego zmieniania wysokości kija, podczas poruszania się w pionowym terenie. Dlaczego nie wybrano trzyczęściowej wersji tego modelu? Dwuczęściowy kij jest bardziej sztywny i wytrzymały, jedyny jego minus to długość po złożeniu.

    Kije trekkingowe Komperdell Titanal Contour (fot. Komperdell)

  4. Śruby lodowe Petzl Laser Speed Light oraz Black Diamond Express – Wyobrażacie sobie wspinanie bez pewnych punktów asekuracyjnych? My nie. O bezpieczną asekurację zadbały firmy Petzl oraz Black Diamond. Wysłały one „do boju” swoje dwa modele śrub lodowych. Która z nich jest lepsza? To zależy od warunków oraz od jakości lodu, a także od indywidualnych preferencji wspinacza. Oba modele mają jednak dużą zaletę – zintegrowaną korbę, która ułatwia osadzenie śruby i skraca do minimum potrzebny na to czas. Śruba lodowa Petzl Laser Speed Light jest jednym z najlżejszych produktów tego typu, dostępnych na rynku. Niska waga została osiągnięta dzięki połączeniu stalowych kłów, które ułatwiają początkową fazę osadzania śruby, wraz lżejszym ale nie mniej wytrzymałym na wyginanie aluminium.
    Śruba lodowa Petzl Laser Speed Light (fot. Petzl)

    Śruba Lodowa Black Diamond Express (fot. Black Diamond)

  5. Raki Petzl Dartwin oraz Petzl Dart – Droga, która została wybrana przez naszych himalaistów, to stroma i trudna droga mikstowa. Nic więc dziwnego, że do jej pokonania potrzebne są zaawansowane technicznie raki, które oferują precyzję podczas wspinania w terenie skalno-lodowym. Zdecydowano się zatem na lekką i sprawdzoną konstrukcję– Petzl Dart oraz Petzl Dartwin ( różnią się one od siebie ilością zębów atakujących). Modele te są jednymi z najlżejszych stalowych raków dostępnych na rynku.

    Raki Petzl Dartwin (fot. Petzl)

  6. Czekany – Choć jest to niezwykle istotny punkt programu, jesteśmy w stanie napisać o nim najmniej, Każdy z uczestników wziął swoje własne, sprawdzone wcześniej czekany. Z naszych obserwacji wynika, że wybrane modele ograniczają się do trzech popularnych i znanych międzynarodowych marek: Petzl, Cassin i Grivel oraz polskiej marki EliteClimb. Najwięcej członów wyprawy stosuje ultralekki carbonowy czekan EliteClimb Salamandra. Ten zaprojektowany przy współpracy z czołowymi himalaistami stanowi idealne orędzie walki z górą. Co do kwestii poszczególnych modeli- przyglądajcie się uważnie zdjęciom ?
    Czekan wspinaczkowy Petzl Nomic (fot. Petzl)

     

    Czekan wspinaczkowy EliteClimb Salamandra (fot. eliteclimb.com)

  7. Karabinki – W zależności od tego, do czego będą wykorzystywane, ,podczas zimowej wyprawy na K2, używa się kilka rodzajów karabinków marki DMM, Grivel i Climbing Technology. Trzykolorowe karabinki DMM BOA (jego następca to DMM Shadow HMS), dzięki dużemu prześwitowi, świetnie sprawdzą się przy budowaniu stanowisk. Ponadto przy zakładaniu trwałych punktów asekuracyjnych wspierać je będą klasyczne HMSy, reprezentowane przez model DMM Aero (jego następca to DMM Phantom HMS). Wśród karabinków zakręcanych, niezbędnych podczas wspinaczki i asekuracji, wspinacze będą korzystać z mniejszych i znacznie lżejszych modeli Grivel K3N oraz DMM Phantom. Na wyprawę zabrano również wiele karabinków niezakręcanych, które będą wykorzystywane np. jako karabinki podręczne, do transportu sprzętu lub innych niezbędnych elementów. Ten typ karabinków na wyprawie reprezentują modele DMM Shadow. Więcej o karabinkach DMM, które były na wyprawie możesz przeczytać TUTAJ.

    Karabinek DMM Boa        (fot. weld.pl)

  8. Małpa Grivel A&D – To pierwszy przyrząd tego typu, będący połączeniem klasycznej Płanety i kubka asekuracyjnego. Specjalna płytka zamocowana w uchwycie, pozwala na przewleczenie liny, umożliwiając zarówno zjazdy jak i asekurację. Grivel A&D świetnie sprawdza się na linach poręczowych w górach wysokich, stąd też wybór tego modelu na zimową wyprawę na K2. „Pod górkę” znajdzie zastosowanie, jako klasyczna małpa łącząca nas z liną, „z górki” natomiast, stosując mały karabinek w górnym otworze, można wykorzystać ten element jako przyrząd asekuracyjny.

    Małpa Grivel A&D      (fot. Grivel)

  9. Nóż Petzl Spatha – Mały, ale niezwykle ważny element wspinaczkowego wyposażenia. Nóż Petzl Spatha przydaje się i w ścianie i w obozie. Dzięki temu, że jest lekki i łatwy w obsłudze świetnie sprawdza się w górach wysokich. Widać go na wielu zdjęciach z wyprawy – zwykle jest przytroczony w łatwo dostępnym miejscu, za pomocą niezakręcanego karabinka.

    Nóż Petzl Spatha (fot. Petzl)

  10. Gogle Julbo Aerospace – Gogle czy okulary podczas wspinaczki w górach wysokich mają zapewnić maksymalizację komfortu widzenia w każdych warunkach. Gogle posiadają niezaprzeczalną przewagę nad okularami- szczelnie chronią oczy przed promieniami słonecznymi oraz znacznie lepiej zabezpieczają okolice oczodołów przed silnym wiatrem. Niewątpliwą przewagą okularów nad goglami jest jednak mniejsze parowanie podczas podejścia i zwiększonego wysiłku. Himalaistom z pomocą przyszli jednak projektanci Julbo, tworząc system SuperFlow, zastosowany w goglach Julbo Aerospace. Ta innowacja pozwala odsunąć szybkę co znacznie zwiększa wentylację gogli, a to w połączeniu z powłoką antifog, minimalizuje parowanie szkieł podczas wysiłku. Biorąc pod uwagę dużą wysokość, ostre słońce i częste działanie na zacienionym stoku, najlepszym rozwiązaniem w góry wysokie są gogle Julbo Aerospace z fotochromatycznym, polaryzacyjnym szkłem Zebra lub Cameleon.

    Gogle Julbo Aerospace (fot. Julbo)

  11. Namioty – Jak można zauważyć na zdjęciach z wyprawy, poza no-name’owymi plandekami, chłopaki korzystają z namiotów The North Face oraz Ferrino. Patrząc na bazę, pierwszym namiotem, który rzuca się w oczy, jest namiot bazowy w kształcie iglo The North Face 2-Meter Dome. To wielokrotnie sprawdzona konstrukcja, która może zastąpić każde pomieszczenie – zaczynając od sypialni dla prawie ośmiu osób, poprzez salon, na kuchni kończąc. W jednym z tych namiotów znajduje się satelita, umożliwiająca uczestnikom wyprawy kontakt ze światem. W bazie śpią oni w namiotach marki Ferrino Svalbard 3.0 , natomiast w C1 i C2 rozłożony został wielokrotnie sprawdzony namiot The North Face Assault oraz Ferrino Pillier. TNF Assault to jeden z najpopularniejszych modeli namiotów ekspedycyjnych na rynku. Na jego popularność wypływa przede wszystkim wytrzymała i trwała, a zarazem lekka konstrukcja. Namiot rozłożony bez zbędnego, w wielu przypadkach, przedsionka waży zaledwie ok. 1500 g!
    The North Face Assault (fot. The North Face)

     

    Namiot Ferrino Pilier (fot. Ferrino)

  12. ŚpiworyTe, które zostały specjalnie zaprojektowane na wyprawę przez Artura Małka i Marka Chmielarskiego, wykonała polska firma Małachowski. O technologiach zastosowanych w tych śpiworach napiszmy po wyprawie, tymczasem zdradzimy Wam tylko, że wspinacze mają do dyspozycji trzy rodzaje śpiworów: bazowe (1300g puchu/850 Fill power), obozowe (1000g/850fp) i szturmowe (600g/950fp).

    Przykładowy śpiwór puchowy Millet     (fot. Millet)

  13. Czołówki – Podobnie jak w kwestii wyboru czekanów, w tym wypadku, była to indywidualna decyzja każdego uczestnika wyprawy. Większość zaufała modelowi Black Diamond Icon. Niezwykle istotną sprawą w doborze czołówki na taką wyprawę, jest brak integracji oświetlenia z zasilaniem. W codziennym użytkowaniu, tego typu czołówki dawno wyszły z mody. Dlaczego jednak w wysokie góry warto zabrać czołówkę z zasilaniem niezintegrowanym z lampą? Otóż, odpowiedzcie sobie na pytanie, jak długo wytrzyma bateria komórki w zewnętrznej i lekko osłoniętej kieszeni? O ile dłużej schowana gdzieś za warstwą termiczną? No właśnie, mamy odpowiedź. Wspinając się nocą, prawdopodobnie jedną z najgorszych rzeczy, jaka może nam się przytrafić, jest utrata światła. Każdy ze wspinaczy musi dbać zarówno o swoją czołówkę jak i o baterię. Zasobnik baterii w wypadku czołówki Black Diamond Icon znajduje się z tyłu głowy, osłonięty od mrozu kapturem. Jej zaletą jest także możliwość odpięcia zasobnika od paska i umieszczenie go pod kurtką, ograniczając zużycie energii spowodowane mrozem.

    Czołówka Black Diamond Icon (fot. Black Diamond)

  14. Palnik MSR Reactor – Wielu z Was zapewne kojarzy Jetboil’a, czyli wysoko wydajny, zintegrowany zestaw do gotowania, który sprawdza się w każdych warunkach. Niewielu jednak wie, że bardzo podobne rozwiązanie przygotowane zostało przez firmę MSR i nosi nazwę Reactor. MSR Reactor podobnie jak JetBoil zapewnia nam efektywne gotowanie na dużej wysokości i mocnym wietrze, dzięki osłonie płomienia oraz integracji garnka z radiatorem. Duża przewagą kuchenki MSR nad kuchenkami JetBoil, w warunkach górskich, jest brak integracji palnika z garnkiem. Dzięki takiemu rozwiązaniu palnik może służyć nie tylko do gotowania, ale także w czasie obozowania, do ogrzewania namiotu lub suszenia mokrych elementów odzieży. Dokupując specjalny zestaw MSR Hanging Kit, palnik można podwiesić w namiocie.

    Palniki MSR Reactor (fot. MSR)

  15. Termos Termite Warhead – Podczas wysiłku bardzo ważne jest prawidłowe nawodnienie organizmu. Niestety, ze względu na ekstremalnie niskie temperatury, świetnie sprawdzające się podczas aktywności górskiej bukłaki Source, mogą nie zdać egzaminu. Aby nie ryzykować odwodnienia, spowodowanego zamrożoną końcówką rurki, uczestnicy wyprawy wyposażeni zostali w litrowe termosy polskiej firmy Termite.

    Termos Termite Warhead (fot. Termite)

  16. Ogrzewacze chemiczne – O ile bardziej skomplikowane byłoby życie górskie bez ogrzewaczy chemicznych? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, ale fakty są takie, że w zimowych warunkach jest to niezbędny element osobistego wyposażenia każdego wspinacza czy górołaza. W wielu wypadkach pozwalają nam one rozgrzać zmarznięte ciało i uniknąć odmrożeń. My nie ruszamy się nigdy w góry bez dwóch awaryjnych ogrzewaczy w plecaku, dlatego nie ma się co dziwić uczestnikom wyprawy, którzy wzięli ze sobą ok. 40 kg różnych modeli!

    Ogrzewacze chemiczne           (fot. weld.pl)

  17. Żywność –O tym co chłopaki jedzą w bazie, możecie wyczytać z dzienniczka wyprawy przygotowywanego przez Rafała Fronię. Co wspinacze będą jeść, kiedy opuszczą bazę i ruszą dziarskim krokiem w kierunku szczytu? Pierwszym ratunkiem dla zmęczonego organizmu są liofilizaty. Uczestnicy wyprawy zaufali znanej polskiej marce Lyofood. Przekąską jest polska suszona wołowina marki Wild Willy, przygotowana w trzech wariantach smakowych, pakowana po 30 i 50 gramów. Powstaje ona z chudego fragmentu szynki wołowej marynowanej w przyprawach, następnie delikatnie uwędzonej i ususzonej. Bardzo niska zawartość wody pozwala na konsumpcje nawet przy ekstremalnych temperaturach.. Produkt został specjalnie przygotowany dla chłopaków, o czym świadczy fakt, że część opakowań zawiera wewnątrz życzenia, które chciano przekazać ekipie Narodowej Zimowej Wyprawy na K2. Ponadto chłopaki zostali zaopatrzeni w produkty Chicks&Sport. Jest to porządna dawka białka w postaci wędzonego na zimno kurczaka (w 100 g produktu użyto 200 g specjalnie wyselekcjonowanego filetu piersi z kurczaka)Dzięki temu w niepozornych przekąskach przemycone zostało ważne dla regeneracji mięśni białko. Jedzenie czegokolwiek na takich wysokościach jest wielkim wyzwaniem dla organizmu, dlatego bardzo ważne jest aby wybierać produkty, które nie tylko się lubi, ale takie które dobrze uzupełnią niezbędne składniki odżywcze.
    żywność Lyofood (fot. Lyofood)
    wołowina marki Wild Willy (fot. wildwilly)

    Chicks&Sport (fot. chicks&sport)

Ufff to chyba większość istotnych elementów wyposażenia Narodowej Zimowej Wyprawy na K2. Macie pytania o coś jeszcze? Piszcie do nas, a my postaramy się odpowiedzieć 🙂

ten post był modyfikowany 6 października 2022 14:42

Weld.pl: Rozpoczęliśmy działalność pod koniec 1999 r. Weld - sklep górski powstał jako firma mająca wspierać pozyskiwanie wyposażenia i sprzętu dla celów organizowanych wypraw w najwyższe góry świata. Nie bez znaczenia jest fakt, iż jednym z inicjatorów Welda jest Krzysiek Wielicki, a czas powstania zbiegł się z organizowaną przez niego wyprawą na Makalu. Od samego początku w kręgu naszych zainteresowań były produkty topowych firm, bez których nie można planować ekspedycji w „góry wysokie”. W krótkim czasie Weld przekształcił się w specjalistyczny sklep oferujący szeroki wybór sprzętu, obuwia i odzieży dla aktywnie uprawiających wspinaczkę, alpinizm, himalaizm oraz „szeroko pojętą” turystykę górską. Zastanawiacie się pewnie, jaka jest geneza nazwy Weld? Jest bardzo prozaiczna. Weld – jako nazwa powstał alternatywnie dla innych wspinaczkowych, „alpejskich” i „himalajskich” nazw, których mnogość obfituje na naszym rynku.

Ta strona używa cookies