X

Jak się ubrać na skitoury?

Koszulka z wełny merino Devold Expedition (fot. devold.com)

Sprzęt skitourowy… kilka słów o tym jak się ubrać na skitoury.

W dwóch poprzednich wpisach poruszyłem temat zestawu skitourowego (narty, buty, wiązania) jak i pozostałego sprzętu  niezbędnego na wycieczki skitourowe (m.in lawinowe abc, plecak, okulary). Zatem czas najwyższy podjąć temat tego, jak się ubrać na skitoury. Po poniższym artykule nie można jednak oczekiwać gotowych odpowiedzi. Każdy z nas ma inny organizm, posiada inną wydolność i inaczej reaguje na zmieniające się warunki atmosferyczne. Co więcej, ubiór powinniśmy indywidualnie dopasowywać do planowanej wycieczki oraz spodziewanych warunków pogodowych. Biorąc to pod uwagę, tylko na podstawie własnych doświadczeń, jesteśmy w stanie dobrać odpowiednią dla nas odzież. Niemniej jednak warto zerknąć na kilka wskazówek, które pomogą odnaleźć się w gąszczu rozwiązań i internetowych teorii. Wiele z poniższych rad sprawdzi się także podczas narciarstwa backcountry czy zwykłej turystyki zimowej. Zatem zacznijmy od pierwszej warstwy…

Bielizna termiczna na skitoury

Wśród wszystkich warstw odzieży skitourowej (tak, ubieramy się na cebulkę), to właśnie dobór bielizny jest prawdopodobnie najbardziej indywidualnym tematem. Bielizna ma dwa bardzo ważne zadania: musi zapewnić nam odpowiedni komfort termiczny oraz odprowadzać nadmiar wilgoci (potu). Kluczowe jest więc znalezienie takiego rozwiązania, w którym będzie nam:

  • ciepło (ale nie za ciepło, bo wtedy się przegrzejemy)
  • sucho (bielizna musi odprowadzać wilgoć)
  • wygodnie

Pierwsze pytanie, jakie zazwyczaj pojawia się w głowie brzmi: Czy wybrać bieliznę merino czy syntetyczną bieliznę termiczną? Jest to bardzo trudne pytanie, na które nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. W dużym skrócie (na każdy z poniższych punktów znajdziemy wyjątki) można powiedzieć, że:

  • bielizna merino odciąga pot od ciała i kumuluje ją w sobie (będziemy mieć suche plecy, ale koszulka może być wilgotna),
  • bielizna syntetyczna ma transportować wilgoć, przy dużym wysiłku i złym doborze warstw zewnętrznych może jednak nie dać rady (będziemy mieć mokre plecy),
  • bielizna merino będzie cieplejsza od syntetyka,
  • słabej jakości bielizna merino, będzie nas „gryźć”, syntetyk natomiast będzie sprawiać wrażenie jakby był gumowy.

Co więc następuje:

  • jeśli wybieramy bieliznę merino, powinniśmy zwrócić uwagę aby była ona dość dobrze dopasowana do ciała i nie była zbyt gruba. Zarówno do turystyki górskiej jak i skitourów świetnie sprawdzi się bielizna merino o gramaturze 190g/m2 z serii Lauparen marki Devold.  Wykonana w 100% z wełny merynosa koszulka wełniana Devold Lauparen pod pachami posiada specjalne panele wentylacyjne oraz płaskie szwy eliminujące ryzyko otarć skóry. Dla większych zmarzluchów stworzona została natomiast linia Devold Expedition , o gramaturze 235gm2.
  • wśród bielizny syntetycznej, świetne opinie zbiera bielizna syntetyczna specjalizującej się w skitourach marki Dynafit wykonana z materiału Dryarn. Każdy użytkownik tej bielizny,którego opinię poznałem, jest z niej bardzo zadowolony. Bielizna syntetyczna musi być dobrze dopasowana do ciała, w innym wypadku znacząco ograniczamy jej umiejętności transmisyjne.
  • wybierając kalesony, zwróćmy uwagę na ich długość. Idealnie aby dolna warstwa bielizny dosięgała nam do połowy łydki. Zbyt długie kalesony, dublują się ze skarpetami wprowadzając niepotrzebny ucisk w górnej części buta. A tak naprawdę potrzebujemy „ogrzewania” powyżej kolan.
Koszulka z wełny merino Devold Expedition Zip Neck to dobry wybór na skitoury (fot. devold.com)

Dwie warstwy bielizny – skitourowy gamechanger

Na początku swojej przygody ze skitourami próbowałem zarówno bielizny z merynosa jak i bielizny syntetycznej. Syntetyk nigdy nie był w stanie przetransportować całej wilgoci. Bielizna z merynos natomiast zazwyczaj była lekko wilgotna, co wprowadzało termiczny dyskomfort podczas postojów lub zjazdu. Moje spojrzenie na ten temat zmieniło się gdy pewnego razu założyłem dwie warstwy bielizny. Ale nie byle jakiej bielizny! Pierwszą warstwą została bardzo mocno dopasowana, siatkowa bielizna syntetyczna Millet Drynamic 3D Mesh. Obecnie niestety Millet nie posiada już tego produktu w swojej ofercie, coś podobnego, aczkolwiek z mniejszym „oczkiem” oferuje Dynafit w postaci Dynafit Race Dryarn Net Top oraz Devold w koszuli Devold Wool Mesh (ta sama siatka w panelach pod pachami Devold Lauparen). Dzięki siatce skóra lepiej oddycha, występuje też lepsza transmisja wilgoci do drugiej warstwy bielizny, jaką w moim wypadku jest cienka bielizna z wełny merynosa. Efekt?

  • skóra pozostaje sucha,
  • pot jest lepiej transmitowany,
  • druga warstwa bielizny, nawet jak złapie wilgoć to nie przylega bezpośrednio do ciała co zmniejsza uczucie dyskomfortu,
  • takie połączenie tworzy ogrzewaną przez ciało poduszkę powietrzną, mimo bardzo cienkiej bielizny jest bardzo ciepło.

Skarpetki na skitoury

W odróżnieniu od narciarstwa alpejskiego, podczas skitouringu nie powinniśmy się martwić o termikę. Podczas podejścia generujemy wystarczająco dużo ciepła, abyśmy nie martwili się marznącymi palcami. Możemy więc zapomnieć o grubych skarpetach narciarskich. Skarpety skitourowe powinny więc być cienkie i dobrze dopasowane. Najlepszym wyborem są modele łączące w sobie zarówno wełnę merynosa jak i materiał syntetyczny. Takie połączenie zapewnia wystarczający komfort termiczny, odprowadzanie wilgoci oraz dobre dopasowanie do stopy nawet po kilku praniach. Wśród wielu modeli skarpet warto zwrócić uwagę na takie modele jak: kolorowe Dynafit FT Graphic, uniwersalne Dynafit Tour Warm Merino , Dynafit Speed Dryarn  czy też skitourowe skarpety Lorpen. Osoby mające zazwyczaj problem z utrzymaniem ciepła w palcach mogą także spróbować skarpet narciarskich ze średniej grubości wełny Merino takiej jak Devold Alpine.

Podczas skitouringu można także wykorzystać narciarskie skarpetki wełniane Devold Alpine (fot. devold.com)

Spodnie na skitoury

Podczas skiturów spodnie mają za zadanie chronić nas przed czynnikami zewnętrznymi m.in wiatrem i opadem, zapewniać komfort termiczny oraz być odporne na uszkodzenia mechaniczne. Wybór spodni jest więc uzależniony jest od:

  • warunków atmosferycznych (wiatr, opad, odczuwalna temperatura)
  • planowanego tempa poruszania się po górach (utrzymanie komfortu termicznego)

Jakie więc ubrać spodnie skiturowe w zależności od tych dwóch parametrów?

  • dobre warunki atmosferyczne / szybkie poruszanie się po szlaku – planując taką wycieczkę skitourową najlepiej wybrać cienkie softshellowe spodnie bez membrany, takie jak np. Millet Pierra Ment. Ten model spodni także świetnie sprawdzi się podczas narciarstwa backcountry lub biegowego. Podczas wycieczek późną zima i wczesną wiosną, gdy słoneczko ładnie świeci, a odczuwalna temperatura nie spada wyraźnie poniżej zera, na skitoury zazwyczaj zakładam po prostu cienkie spodnie trekkingowe np. Millet Trilogy Cordura One. Sporym minusem zastosowania spodni trekkingowych jest brak możliwości rozsunięcia dołu nogawek (nogawek nie jesteśmy w stanie nałożyć na buty skitourowe). Jest to trochę niewygodne, dodatkowo do butów łatwo się może dostać śnieg. Jednak mimo tej wady w cieplejsze dni warto przemyśleć użycie na skitourach trekkingowych spodni bez membrany takich jak Trangoworld Mourelle lub Rovek.
Spodnie skitourowe powinny mieć szeroką nogawkę aby móc je założyć na buta skitourowego (fot. dynafit.com)
  • umiarkowane warunki atmosferyczne / umiarkowana prędkość poruszania się po szlaku – czyli najbardziej uniwersalne zastosowanie, do którego idealnie sprawdzą się grubsze softshellowe spodnie bez membrany. Wśród takich modeli chyba najlepszym wyborem jest dostępny od kilku lat na rynku model –  Dynafit Mercury Dynastretch. Spodnie Dynafit Mercury od lat charakteryzują się dobrym krojem, rozwiązaniami technicznymi oraz żywą kolorystyką. Ich największą zaletą jest jednak materiał bazowy – Dynastretch. Brak membrany zapewnia bardzo dobre odprowadzanie wilgoci, mimo braku membrany spodnie Dynafit Mercury są mocno nieprzewiewne, a dzięki warstwie DWR wystarczająco chronią nas podczas kontaktu ze śniegiem. Model ten z powodzeniem można także wykorzystać podczas zimowej turystyki górskiej lub po prostu na nartach zjazdowych. Spodnie występują także w wersji damskiej – Dynafit Mercury Dynastretch Women. Dla wielu użytkowników brak szelek jest elementem dyskwalifikującym ten model, można go jednak łatwo naprawić dokupując dedykowane szelki Dynafit Suspender.
  • gorsze warunki atmosferyczne / powolne poruszanie się po szlaku – w takim wypadku najlepszym rozwiązaniem będą spodnie skitourowe wyposażone w membranę takie jak np. Dynafit Free Infinium lub Trangoworld TRX2 Soft Pro. Oba modele zostały wyposażone w membranę Gore-Tex Infinium zapewniającą przewiewność i w sporym stopniu wodoszczelność. W stosunku do spodni bez membrany, spodnie softshellowe wyposażone w membranę zapewniają dużo wyższą odporność na wiatr i wilgoć. Spodnie membranowe sprawdzą się lepiej także gdy jesteśmy trochę słabsi narciarsko, czasami się przewracamy i nie chcemy aby spodnie nam przemokły. We wspomnianych wyżej modelach, zastosowana jest membrana Gore-Tex Infinium, która posiada bardzo dobre parametry oddychalności. Trochę tańszym rozwiązaniem są spodnie skitourowe Millet M White Shield wykonane z połączenia membrany Element Shield oraz bezmembranowego softshella XCS. Jednak w wielu dostępnych na rynku modelach, zastosowana membrana znacząco obniża oddychalność. Efekt? Na podejściu możemy się trochę zapacać.
  • Chcąc być całkowicie odpornym na warunki zewnętrzne możemy wybrać najbardziej pancerną opcję. Na drugą warstwę stanowiącą spodnie softshellowych możemy założyć spodnie membranowych np. Millet Trilogy GTX PRO Pant. Takie rozwiązanie dobrze sprawdzi się w naprawdę złych warunkach atmosferycznych lub podczas freetouringu (więcej jeździmy niż chodzimy). Do klasycznego skitouringu takie rozwiązanie będzie zbyt pancerne (mało wygodne, ciężkie i za ciepłe).

Mając doświadczenie z narciarstwem zjazdowym zazwyczaj jesteśmy posiadaczem, jakiegoś rodzaju spodni z membraną (softshell z membraną lub membrana z ociepliną). Tego typu spodnie na pewno sprawdzą się na pierwszy raz, jednak prawdopodobnie będzie nam w takim zestawie za ciepło i bardzo niewygodnie. Trochę łatwiej mają osoby rozpoczynające przygodę ze skitourami od turystyki górskiej. Zazwyczaj w swojej szafie posiadają spodnie softshellowe, których materiał sprawdzi się podczas skiturów. Problemem może się jednak okazać kwestią nogawek, która nie zmieści się na buty skitourowe.

Spodnie skitourowe Dynafit Radical występują zarówno w wersji damskiej i męskiej (fot. dynafit.com)

Druga warstwa odzieży – bluza na skitoury

Ubierając się na cebulkę, drugą warstwę odzieży stanowi odzież mająca za zadanie zapewnić nam komfort termiczny. Na bieliznę musimy założyć więc coś, co zarazem będzie nas ogrzewać ale zarazem będzie komfortowe jak i dobrze oddychające. Dotychczas najpopularniejszym rozwiązaniem były kurtki polarowe. Takie modele nie sprawdzą się jednak ze względu na swoją wagę oraz brak dopasowania. Coraz więcej producentów w swojej ofercie zamiast kurtek polarowych, wprowadza kurtki stretchowe. Tego typu kurtki nie tylko zapewniają odpowiedni komfort termiczny, ale także wygodę i swobodę ruchów oraz wysoką oddychalność. Niewątpliwą zaletą bluz oraz kurtek wykonanych z materiałów typu stretch, jest ich uniwersalność i możliwość całorocznego wykorzystania.

Bluza stretchowa Millet Seneca posłuży nam przez cały rok, zimą na skitoury, latem na trekking (fot. millet.fr)

Najprawdopodobniej najcieplejszym materiałem stretchowym jest Polartec Pro (np. Millet Fusion Power) , kurtka lub bluza wykonana z tego materiału będzie jednak zbyt ciepła na skitoury. Na uwagę zasługują jednak kurtki wykonane z cieńszego materiału, jakim jest Polartec Power Grid. Specyficzna kostkowa struktura tego materiału, zapewnia wysoką termikę oraz oddychalność. Od dwóch sezonów użytkuję dwie kurtki z tego materiału. W chłodniejsze dni zakładam kurtkę Dynafit Radical Polartec (kurtka dostępna jest także w wersji damskiej Dynafit Radical Polartec Women), w cieplejsze dni zakładam natomiast kurtkę z podobnego materiału o znacznie mniejszej gramaturze Millet Trilogy Lightgrid Hoodie (coś podobnego to też Dynafit Transalper Light Polartec). Odpowiednikiem pod względem termicznym najbardziej uniwersalnej wersji Polarteca jest szeroka gama kurtek wykonanych z materiału Tecnostretch, którą reprezentuje cała linia kurtek Millet Seneca. Warto wspomnieć także o typowo skitourowym Millet Rutor Alpha Hoodie. Model ten stanowi połączenie typowej kurtki polarowej z ocieplającym materiałem Polartec Alpha. Takie połączenie zapewnia doskonałą oddychalność jednocześnie chronią użytkownika przed zimnem i wiatrem w najbardziej istotnej części ciała, na klatce piersiowej.

Kurtka skitourowa

Możemy wymienić trzy rodzaje kurtek na skitury:

  • kurtka softshellowa (cienki softshell / gruby softshell / softshell z membraną)
  • kurtka termiczna (kurtka puchowa / kurtka syntetyczna (primaloft / polertec alpha))
  • kurtka membranowa

Kurtka softshellowa

Kurtka softshellowa świetnie sprawdza się do każdego rodzaju aktywności. Softshell chroni nas przed wiatrem oraz zapewnia ochronę termiczną. Przy tak dużym wysiłku jak skitouring, softshell w połączeniu z dobrą bielizną oraz kurtką/bluzą termiczną stworzy idealny zestaw na podejście. Możemy wyróżnić trzy rodzaje softshell’i:

  • cienki softshell (Millet Fusion XCS) to prawdopodobnie najbardziej uniwersalny produkt w szafie każdego aktywnego człowieka. Latem świetnie sprawdzi się w chłodniejsze wieczory. Wiosną i jesienią na rower, rolki lub w skały, zimą natomiast w połączeniu z ciepłą bielizną i bluzą termiczną, w słoneczne dni ,będzie dobrym wyborem do narciarskiej turystyki zimowej.
  • gruby softshell (Millet Pierra Ment) to prawdopodobnie najlepszy wybór do skitouringu. Ze względu na grubszy splot, tego typu softshell zapewnia lepszą termike oraz ochronę przed wiatrem niż cieńsze kurtki tego typu. Brak membrany gwarantuje natomiast świetną oddychalność i odczuwalną „lekkość” na podejściu.
  • softshell z membraną (Millet Trilogy V Icon Infinium) niemalże całkowicie chroni nas przed wiatrem. Połączenie grubego splotu materiału z membraną, może być jednak zbyt słabe pod względem oddychalności podczas intensywnej wycieczki skitourowej. Softshellowa kurtka z membraną świetnie sprawdzi się w wietrzne, chłodne dni oraz do mniej wysiłkowych aktywności górskich. Trochę tańszym rozwiązaniem jest kurtka skitourowa Millet M White Shield o hybrydowej konstrukcji łączącej membranę Element Shield oraz bez membranowy softshell XCS.
Kurtka softshell Millet Pierra Ment II to idealny model na skitoury (fot. millet.fr)

Kurtka termiczna

Pod pojęciem kurtki termicznej należy rozumieć kurtkę puchową lub kurtkę z ociepliny syntetycznej (Primaloft’u lub Polartec‚a Power Fill /Alpha). Kurtkę tego typu przez większość czasu trzymamy w plecaku. Zakładamy ją dopiero w wyższych partiach gór, gdy wcześniej wspomniane warstwy odzieży skitourowej są niewystarczające. Kurtka tego typu przydatna będzie także podczas przerwy, przepinania się do zjazdu oraz do samego zjazdu. Osobiście używam starszego modelu kurtki Millet Fusion Airwarm wykonanej z materiału Polartec Power Fill. Kurtkę zazwyczaj mam na sobie zanim organizm się nie rozgrzeje podczas kilku pierwszych minut podejścia. Następnie kurtkę chowam do plecaka i gdy tylko dotrę do końca wycieczki, od razu ściągam zimny i zazwyczaj lekko wilgotny softshell i zastępuje go suchą i ciepłą kurtką prosto z plecaka. Dopiero wtedy zaczynam ściągać foki i przepinam się do zjazdu. Kurtkę termiczną zakładam (na softshell) także podczas każdej dłuższej przerwy podczas podejścia. Różnica między Primaloftem a Polarteckiem Power Fill nie jest zbyt zauważalna, oba materiały sa lekkie i sprężyste zapewniając ochronę termiczną oraz dobrą oddychalność. Ich ogromną zaletą jest łatwość użytkowania, kurtki z ociepliny syntetycznej nie tracą swoich wartości pod wpływem wilgoci, bez obaw można je także prać w pralce z inną odzieżą. Dla fanów ciepłych kurtek stworzony został model Trangoworld Medel. 140g Primaloftu Thermoplume Cross Core 140g na klacie i ramionach oraz 100g Primaloft Silver w miejscach wymagających lepszej oddychalności zapewni komfort termiczny w każdych warunkach.

Bardzo ciekawym materiałem jest natomiast Polertec Alpha. Materiał ten w przeciwieństwie do puchu lub wspomnianych przed chwilą sztucznych ocieplin jest bardziej stabilny, nie zbija się i nie przemieszcza się podczas normalnego użytkowania. Struktura materiału, wraz z bardzo wysokimi parametrami oddychalności powoduje, że Polertec Alpha nie tylko stosowany jest w klasycznych kurtkach termicznych (Millet Trilogy One Alpha), ale także w kurtkach hybrydowych (Millet Hybrid Alpha Hoodie).

Damska kurtka z ociepliną syntetyczna,  Millet K Belay , sprawdzi się zimą w każdych warunkach (fot. milletmountain.com)

Alternatywą dla kurtek z ociepliny syntetycznej jest naturalny puch. Ważne jednak aby, wnętrze kurtki skitourowej wypełnione było impregnowanym puchem o wysokiej sprężystości. Takie kurtki zapewniają wysoką hydrofobowość, mało ważą i dzięki dobrej kompresji zajmują mało miejsca w plecaku. Przy wyborze kurtki puchowej na skitoury należy także zwrócić uwagę na materiał zewnętrzny, musi chronić on przed opadem śniegu i niewielką mżawką oraz być odpornym na uszkodzenia mechaniczne. Świetnym przykładem tego typu kurtki, jest model dedykowany do skiturów – Dynafit Radical Down RDS Hooded Jacket. Model ten dostępny jest w kolekcji marki Dynafit od kilku sezonów, poza wspomnianymi wcześniej cechami charakteryzuje się ciekawą kolorystyką oraz wygodnym niekrępującym ruchów krojem. Kurtka występuje także w wersji damskiej – Dynafit Radical Down RDS Women Hooded Jacket.

Kurtkę puchową zakładamy dopiero na samym szczycie. Na zdjęciu model Dynafit Radical Down RDS (fot. dynafit.com)

Kurtka membranowa

Jak można zauważyć z wcześniejszych warstw odzieży skiturowej, nie jestem fanem stosowania membrany.  Kurtkę membranową moim zdaniem trzeba traktować jako ostateczność i trzymać ją w plecaku najdłużej jak się da. Kurtkę membranową należy założyć do zjazdu lub w wypadku nagłego pogorszenia się pogody: silnego wiatru bądź opadu deszczu ze śniegiem. Ponieważ kurtka membranowa przez większość czasu będzie się znajdować plecaku skitourowym należy postawić na lekkie i uniwersalne rozwiązania. Przykładem takiej kurtki, jest model Dynafit TLT Gore-Tex Jacket połączenie membrany Gore-Tex Paclite Plus oraz Gore-Tex Active, pozwoliło znacząco zmniejszyć wagę (310g!) oraz objętość kurtki. Dynafit TLT GTX JKT to od kilku sezonów jedna z najpopularniejszych tego typu kurtek na rynku. Model ten z powodzeniem można także wykorzystać do całorocznej turystyki górskiej. Model ten występuje także w wersji dla kobiet – Dynafit TLT GoreTex JKT Women. Odrobinę cięższym, ale również godnym polecenia ze względu na swoją uniwersalność jest model Millet Kamet Light. Kurtka membranowa Millet Kamet Light, podobnie jak wspomniana kurtka z Dynafit’a jest produktem hybrydowym. Ramiona i rękawy w tym modelu wykonano z bardziej wytrzymałego na uszkodzenia mechaniczne materiału Gore-Tex Khumbu, a dolną część kurtki z lżejszego i bardziej miękkiego Gore-Tex Holberg. Millet Kamet Light to uniwersalna kurtka membranowa, stworzona do wszelkiego rodzaju aktywności górskiej. Sprawdzi się zarówno podczas wspinaczki, wycieczki z plecakiem jak i zjazdu na nartach.

Kurtka membranowa Millet Kamet GTX sprawdzi się do każdej górskiej aktywności (fot. milletmountain.com)

Czapka czy opaska oto jest pytanie…

Zazwyczaj podczas wycieczki skitourowej używam cienkiej czapki takiej jak Millet Pierra Ment. Do takiej aktywności, świetnie sprawdzi się także cienka czapka wełniana – Devold Lauparen Beanie. Czapki tego typu świetnie sprawdzą się zarówno solo jak i pod kaskiem. Biorąc pod uwagę, że większość kasków skitourowych jest mocno wentylowana, konieczne jest założenie pod kask dodatkowej warstwy termicznej. Klasyczna czapka sprawdzi się solo, może się jednak okazać zbyt gruba aby założyć na nią kask. W cieplejsze wiosenne dni aby delikatnie chronić uszy przed zimnem wiele osób wybiera cienką opaskę taką jak Dynafit Graphic Performance.

Na skitoury można założyć zarówno czapkę jak i opaske (fot. dynafit.com)

Rękawiczki na skitoury

Rękawiczki to ostatnia warstwa odzieży, o której chciałbym wspomnieć. Podczas wycieczki skiturowej najlepiej zaopatrzyć się w dwie pary  rękawiczek.

Cienkie rękawiczki softshellowe będą nas chronić od wiatru i chłodu, a zarazem nie pozwoli nam się przegrzać. Po dojściu na koniec wycieczki, cienkie rękawiczki skitourowe zazwyczaj są wilgotne, zjazd w takich rękawiczkach może się skończyć utratą czucia w palcach. Zaraz po zdjęciu fok i przepięciu się do zjazdu z plecaka wyciągamy więc suche i ciepłe rękawiczki narciarskie, które zapewnią nam komfort podczas poruszania się w dół. W wyższych partiach gór możemy spotkać się ze znacznie gorszymi warunkami atmosferycznymi, mocniejszy wiatr i niższa temperatura może sprawić, że cienka cienka rękawiczka softshellowa będzie niewystarczająca. W takich warunkach z pomocą przychodzą nam uniwersalne rękawiczki skitourowe takie jak Black Diamond Tour lub Dynafit Mercury. Ze względu na brak zastosowania membrany, oba modele będą oddychać lepiej niż wspomniane wcześniej „rękawiczki narciarskie”, przez co sprawdzą się zarazem podczas podejścia jak i zjazdu.

Na podejściu najlepiej sprawdzą się lekkie rękawiczki softshellowe (fot. blackdiamond.com)

Co ubrać na skitoury – podsumowanie?

Powyżej przedstawiłem kilka opcji i rozwiązań. Poniżej chciałbym więc podsumować najbardziej uniwersalny zestaw z 2-3 przykładowymi i KOMPATYBILNYMI produktami.

Maciek Smolnik

Może Cię również zainteresować:

ten post był modyfikowany 15 grudnia 2023 14:24

Maciek Smolnik: Z górami i skałami miałem kontakt od najmłodszych lat. Jako dziecko często odwiedzałem góry w celu jazdy na nartach. Po kilku latach pojawiły się wakacyjne wyjazdy w skały. Od kilku sezonów umiejetności zdobyte podczas jazdy po stoku, staram się także wykorzystać w jeździe pozatrasowej. Treningi zacząłem w roku 2005, gdy po wyjeździe do Chamonix złapałem bakcyla na wspinanie sportowe. Na początku września rozpocząłem treningi na niewielkiej, prywatnej ścianie wspinaczkowej w Dąbrowie Górniczej. Od tego czasu staram się systematycznie trenować na ścianie, a latem możliwie często odwiedzać skały. Ze względu na bliskość jestem częstym bywalcem Jury Krakowsko - Częstochowskiej, gdzie udało mi się pokonać wiele ciekawych dróg. Kilkakrotnie odwiedziłem także zagraniczne rejony wspinaczkowe m.in. Frankenjurę, Arco, Zillertal, wyspę Hvar oraz Gorges du Tarn. Moim ulubionym rejonem wspinaczkowym jest zdecydowanie Frankenjura. Każdy pobyt na Franken związany jest z odwiedzeniem fantastycznych skał oraz mile spędzonym czasem przy wyśmienitym piwku ze znajomymi . Charakter wspinania tego rejonu już od pierwszego pobytu niezwykle przypadł mi do gustu. Jeżeli chodzi o naszą Jurę to zazwyczaj nie wybrzydzam co do wyboru rejonu. Moim zdaniem jednak najlepsze skały Jury znajdują się na Jurze Północnej. Moja aktywność wspinaczkowa nie ogranicza się jedynie do wspinania z liną. Od kilku lat jestem ogromnym entuzjastą bulderingu. Podczas swojej kariery wspinaczkowej udało mi się odwiedzić wiele rejonów m.in. Brione, Chironico, Zillertal, Silvretta, Bor oraz Ostas.

Ta strona używa cookies