Test butów wspinaczkowych Millet Siurana Evo

Buty wspinaczkowe Millet Siurana Evo (fot. milletmountain)

Kolekcja butów wspinaczkowych Millet

Od wielu sezonów Millet w swojej ofercie posiada buty wspinaczkowe. Marka skupia się głównie na produkcji butów dla początkujących i średnio zaawansowanych wspinaczy, dlatego buty Millet można spotkać w wypożyczalniach wielu ścian wspinaczkowych we Francji i Szwajcarii. Najbardziej popularnym modelem w kolekcji są buty z linii Millet Easy UP.  Buty Millet Easy UP, dostępne w kilku wersjach, przeznaczone są dla początkujących i średnio zaawansowanych wspinaczy. Najwyższym modelem w kolekcji marki, przeznaczonym dla średnio-zaawansowanych wspinaczy jest dostępny od kilku sezonów model butów wspinaczkowych Millet Siurana. Dotychczas nie miałem jednak bliższej okazji zapoznać się z tym modelem. Podczas mojego jedynego kontaktu z tymi butami, który miał miejsce 2-3 lata temu podczas targów w Monachium, Siurana przykuła moją uwagą ciekawą kolorystyką, kształtem oraz bardzo wysoką jakością wykonania. Niestety podczas przymiarki, poczułem, że but ten jest zupełnie niekompatybilny z moją stopa (zbyt wąski i ścięty przód). Moja wiedza na jego temat była dość mocno ograniczona. W ciągu ostatnich lat, wraz z zatrudnieniem nowego projektanta, kolekcja butów Millet, zarówno górskich jak i wspinaczkowych, przeszła rewolucję. Zmiany dotknęły także modelu Millet Siurana.

Buty wspinaczkowe Millet Siurana Evo (fot. milletmountain)
Damska wersja butów wspinaczkowych Millet Siurana Evo W (fot. millet-mountain.com)

Buty wspinaczkowe Millet Siurana EVO

Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że buty zmieniły się głównie kolorystycznie. Granatowo-zieloną kolorystykę zastąpiła zawsze uniwersalna klasyczna czerń. Z zewnątrz but zachował swój pierwotny design: lekką asymetrię, dwa naprzemienne rzepy oraz częściowe oblanie gumą górnej części palców umożliwiające przyjemniejsze haczenie tej części stopy. Kluczową różnicą jest jednak to, co zmieniło się w środku. But stał się ciut szerszy, co w połączeniu z cholewką wykonaną z microfibry znacząco wpłynęło na wygodę. Buty wspinaczkowe Millet Siurana Evo przypominają moim zdanie jedne z najlepszych uniwersalnych butów na rynku Scarpa Vapor V. Moim zdaniem na plus w stosunku do modelu Scarpa Vapor V przemawia lekko rozciągliwy siatkowy język, otaczający całą górną część stopy.  Język 3D zwiększa komfort oraz zmniejsza ruchy stopy podczas wspinaczki. Podobne rozwiązanie znam między innymi z butów Scarpa Instinct VSR. Podeszwa buta wykonana została z firmowej gumy marki Millet 4PointsGripPlus o grubości 4mm. Jest to najbardziej zaawansowana wersja gumy 4Points wśród butów wspinaczkowych Millet. Guma zastosowana w butach Millet Siurana sprawia wrażenie bardzo plastycznej, jej właściwości przypominają Vibram XS Grip 2. To właśnie guma i to jak się sprawdzi podczas wspinania, stanowiło dla mnie największą zagadkę.

Buty wspinaczkowe Millet Siurana Evo (fot. milletmountain)
Buty wspinaczkowe Millet Siurana Evo świetnie sprawdzają się na krawądkach (fot. millet-mountain.com)

Pierwsze testy – ściana wspinaczkowa

Swoją przygodę z butami rozpocząłem od wizyty na ścianie wspinaczkowej Limbo w Katowicach. Pierwsze wrażenie było bardzo dobre, but dobrze radzi sobie zarówno na mniejszych stopniach jak i tarciowych paczkach. Jedyne na co zwróciłem uwagę, to fakt, że but wymagał precyzyjnego stawania na małych stopniach czubkiem buta. W zależności od punktu widzenia, może być to zaleta jak i wada. Co jednak najważniejsze, but tej precyzji wymaga, ale także ją zapewnia. Mimo warstwy gumy o grubości 4mm buty wspinaczkowe Millet Siurana EVO  pozwalają świetnie poczuć stopnie. Kolejna wizyta na ścianie utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Podczas wizyty na ścianie Poziom450 w Sosnowcu, zwróciłem szczególną uwagę na haczenie palców, pięty oraz zachowanie butów na tarciowych stopniach. Oblanie gumą części górnej umożliwia wyjątkowo dobre haczenie zarówno o obłe chwyty jak i krawądki. Biorąc pod uwagę konstrukcję buta nie mogłem oczekiwać takiego dobrego haczenia jak w typowo boulderowych butach, takich jak Scarpa Drago. Byłem pozytywnie zaskoczony, ponieważ miałem wrażenie, że but lepiej sprawdza się w tym aspekcie od teoretycznie bardziej dedykowanych do tego modeli których ostatnio używałem na ścianie (np. 5.10 Dragon czy Scarpa Instinct).

Millet Siurana Evo podczas testów na ścianie Poziom450 (fot. Ania Heben)
Buty wspinaczkowe Siurana Evo podczas testów na ścianie Poziom450 (fot. Ania Heben)

Podczas pierwszej przymiarki butów miałem wrażenie, że pięta w Siuranach jest dość płytka. Obawiałem się, że podczas haczenia pięty but będzie sprawiał wrażenie jakby pięta miała zaraz wyskoczyć. Podobne odczucia miałem podczas pierwszego mierzenia Scarpy Drago. W obu przypadkach okazało się, że było to tylko takie wrażenie. Haczenie pięty na paczkach, krawądkach czy też oblakach jest bardzo pewne i wygodne. Miękka guma sprawia, że stawanie na krawądkach, paczkach i oblakach jest pewne i precyzyjne. Podczas pierwszych wizyt na ścianie ciężko było mi znaleźć wyraźne słabe punkty butów Millet Siurana EVO

Czas na test w skałach

Tegoroczny sezon rozpocząłem z używanymi już w tamtym sezonie butami Scarpa Drago oraz nowymi Scrapa Instinct VSR. Dotychczas przez kilka lat używałem butów Scarpa Instinct VS, które uważałem za najlepsze buty na świecie. Podeście zmieniło mi się jednak w poprzednim sezonie, gdy na jednej z najładniejszych dróg na Jurze – Skrzydełko VI.5+/6, założyłem eksperymentalnie miękkie Drago, które dotychczas używałem tylko podczas boulderingu. Wiele osób zapewne stwierdziłoby, że taki patent nie może się udać. A jednak! Buty stały wyśmienicie i chyba nigdy nie czułem się pewniej na stopniach. Byłem więc ciekaw jak w skałach sprawdzi się model, który posiada gumę o podobnych właściowościach.

Bouldering w Łaziskach (fot. Ania Heben)
Podczas boulderingu w piaskowcowym kamieniołomie w Łaziskach Dolnych (fot. Ania Heben)

Głównym rejonem, w którym używałem testowanego modelu butów była Jura Krakowsko-Częstochowska. Siuranę miałem na nogach zawsze podczas rozgrzewki na łatwiejszych drogach oraz podczas patentowania dróg, które chciałem zrobić RP. Co nie było zaskoczeniem w stosunku do testów na ścianie, buty dobrze sprawdzały się na małych krawądkach i precyzyjnych dziurkach. Co mnie jednak zaskoczyło, to w stosunku do butów Scarpa Drago jak i Scarpa Instinct VSR , Siurana znacznie gorzej radzi sobie z tarciowymi i wyślizganymi stopniami. Prawdopodobnie jest to kwestia polskiego wapienia, ponieważ na Frankenjurze oraz w piaskowcowych rejonach Polski buty bardzo dobrze stoją na tarcie. Podobnie jak na ścianie, zastrzeżeń nie można mieć do haczenia pięty. Potwierdziły się także moje odczucia ze ściany wspinaczkowej dotyczące haczenia palców.

Pod Brzuchacką podczas testów (fot. Maciek Smolnik)
Pod Brzuchacką podczas testów (fot. Maciek Smolnik)

Podsumowanie

Na podstawie kilkunastu przewspinanych dni uważam, że buty Millet Siurana EVO są dobrą i tańszą alternatywą dla bardziej popularnych topowych modeli butów wspinaczkowych marki Lasportiva lub Scarpa o podobnej konstrukcji i przeznaczeniu.

Buty wspinaczkowe Millet Siurana EVO spełniają wszystkie wymagania, które postawić może średnio-zaawansowany i zaawansowany wspinacz na ścianie wspinaczkowej. Jest to świetny but do treningu na panel, o bardzo wysokim stosunku ceny do jakości. Dla średnio-zaawansowanego wspinacza buty sprawdzą się także w skałach, zarówno do boulderingu jak i wspinania z liną. Na podstawie mojego doświadczenia, mogę jednak stwierdzić, że nie jest to model przeznaczony dla zawodników ani zaawansowanych wspinaczy skalnych, poszukujących butów do pokonywania trudnych dróg na Jurze.

Haczenie pięty w butach Millet Siurana Evo (fot. Ania Heben)
Haczenie pięty w butach Millet Siurana Evo (fot. Ania Heben)

Jaki wybrać rozmiar butów wspinaczkowych Millet Siurana Evo

Mając dotychczas wszystkie buty wspinaczkowe LaSportiva (Miura, Miura VS, Solution) w rozmiarze 38, a buty Scarpa (Booster, Instinct , Drago) w rozmiarze 39 w tym przypadku wybrałem rozmiar 39,5. Po krótkim okresie użytkowania buty delikatnie rozbiły. Myślę, że jest to maksymalnie pół rozmiaru, bardziej nazwałbym to dopasowaniem do stopy niż rozbiciem.

Maciek Smolnik

Buty Millet Siurana Evo w skałach testuje ambasador marki Nils Favre (fot. millet-mountain.com)