Jaki prezent dla wspinacza?

prezent dla wspinacza (fot. weld.pl)

Coraz bliżej święta. Święta Bożego Narodzenia to nie tylko czas zadumy i refleksji ale także czas prezentów. Pewnie wielu z Was staje przed dylematem, co z tej okazji kupić swoim najbliższym. Nie da się ukryć, że trafiony prezent gwiazdkowy to nie taka prosta rzecz. Aby ułatwić Wam poszukiwania postanowiliśmy przyjść z pomocą i stworzyć listę ciekawych i użytecznych prezentów, które powinny zadowolić każdego wspinacza. W naszej liście prezentów nie znajdziecie standardowych prezentów za jakie można uznać klasyczny sprzęt wspinaczkowy taki jak: karabinek wspinaczkowy, ekspresy bądź uprząż. Większość z poniższych rzeczy używamy sami, dlatego możemy z czystym sumieniem Wam je polecić jako prezent pod choinkę.

Drewniana chwytotablica Witchholds

Chwytotablica jest jednym z podstawowych trenażerów wspinaczkowych. Drewniana chwytotablica nie tylko będzie efektownym prezentem, ale także dzięki swojemu nienachalnemu wyglądowi uzupełni wystrój niejednego mieszkania. Drewniana chwytotablica zapewnia nie tylko wymagający i efektywny trening, ale także nie niszczy naskórka. Polska marka Witchholds w swojej ofercie posiada dwa zbliżone wyglądem modele. Jeden charakteryzujący się mniejszymi chwytami dedykowany dla zaawansowanych wspinaczy, drugi z trochę większymi dedykowany dla początkujących adeptów treningu. Dzięki chwytotablicy można odbyć jednostkę treningową przy Netflixie i stać się prawdziwym dzikiem prawie bez wychodzenia z domu. Świetnym prezentem dla wspinacza jest także chwytotablica mobilna, która pozwala przeprowadzić trening niemalże w każdym miejscu na świecie. Chwytotablica mobilna świetnie sprawdza się także podczas rozgrzewki w skałach.

Trening na chwytotablicy Witchholds (fot. Michał Oborzyński)
Trening na chwytotablicy Witchholds (fot. Michał Oborzyński)

Krem do skóry dla wspinaczy

Krem do dłoni Climbskin  lub ClimbOn to znakomity podarunek, który będzie świetnym dodatkiem do prezentu lub też prezentem głównym. Krem znajduje się w zgrabnym pudełeczku, które dzięki niewielkim wymiarom świetnie sprawdzi się w transporcie. Oba kremy mają za zadanie regenerować skórę po treningu i przyśpieszyć proces gojenia się palców po treningu lub wspinaniu w skałach. Climbskin  lub ClimbOn są niezastąpione podczas kilkudniowego wyjazdu wspinaczkowego, gdy często “skałowstręt” utrudnia nam wspinanieKremy z powodzeniem mogą być także używane w CrossFit’cie lub treningu na siłowni.

Climbskin sprawdzi się w skałach (fot. climbskin / Tilby Vattard )
Krem Climbskin został sprawdzony przez czołowych wspinaczy świata (fot. climbskin / Tilby Vattard )

Siedzonko w skały Rock Slave

Siedzonko turystyczne Rock Slave Pad Seat to fantastyczny kompromis pomiędzy tradycyjnym krzesełkiem składanym, a jego brakiem i siedzeniem na ziemi. Siedzonko w skały Rock Slave zapewnia oparcie zarówno w przerwie między wstawkami jak i po wspinaniu na campingu. Wygodne w transporcie, kompaktowe, może przydać się pod skałką, w lesie, na łące lub wszędzie, gdzie tylko zechcecie je zabrać.

Okulary do asekuracji LePirate

Pamiętacie chwile, kiedy odpadał Wam kark, bo staliście z głową zadartą do góry przez pół godziny asekurując swojego partnera? Lekarstwem na całe zło są okulary do asekuracji LePirate. Dzięki prostemu systemowi zapożyczonemu z peryskopu asekuracja jest o wiele prostsza i nie wymaga nieustawicznego wpatrywania się w partnera z zadartym karkiem. Okulary do asekuracji to niezbędny element w wyposażeniu każdego wspinającego się z liną. Jeśli nie chcesz, aby Twój partner wspinaczkowy zostawiał majątek u fizjoterapeutów, podaruj mu pod choinkę komfort i wygodę, kupując okulary do asekuracji.

Okulary do asekuracji (fot. LePirate)
Okulary do asekuracji LePirate (fot. LePirate)

Kij do wpinek Betastick

Kij do wieszania ekspresów Betastick to dla wielu najlepszy prezent, jaki można sobie wymarzyć. W niektórych rejonach wysoko osadzone pierwsze wpinki mogą odebrać całą przyjemność wspinania. Dzięki temu fantastycznemu wynalazkowi można zniwelować ten problem. Z biegiem czasu, zdobywając kolejne stopnie wtajemniczenia, przy pomocy kija do wpinek Betastick można wykonywać inne operacje np. zawieszać linę lub zdejmować ekspresy. Więcej na temat kija do wpinek Betastick i jego możliwości przeczytasz w naszym artykule:

Betastick, czyli kij do wieszania ekspresów

Magnezja

To najpewniejszy, najbardziej uniwersalny i przydatny prezent, jaki można podarować każdemu wspinaczowi. Każdy ze wspinaczy w ciągu roku zużywa potężne ilości magnezji. Nigdy nie jest jej więc za wiele. Magnezję można kupić w różnej formie (np. kulka magnezji lub kostka magnezji) oraz gramaturze(np. 250g). Mniejsze opakowania świetnie skomponują się z chwytotablicą lub szczoteczką do chwytów, większe opakowania (650g, 1250g lub 2500g), które znajdziecie w ofercie marki Wing Chalk zapewnią spokój na długie miesiące wspinania. Na rynku znajdziemy magnezję wielu marek. Jaką markę magnezji więc wybrać? Aby ułatwić wybór jakiś czas temu przeprowadziliśmy testy magnezji:

Test magnezji wspinaczkowych

Maria Gęga magnezjuje przed próbą (fot. Kamil Pala)
Maria Gęga magnezjuje przed próbą (fot. Kamil Pala)

Szczoteczka do chwytów

Szczotka do chwytów to jeden z podstawowych atrybutów wspinacza. Czyste chwyty ułatwiają wspinanie zarówno w skałach jak i na ścianie wspinaczkowej. Z pewnością jest to drobny prezent, który zadowoli każdego wspinacza. Szczotkę do chwytów można dobrać pod kolor woreczka na magnezję lub spodni wspinaczkowych. Dla fanów boulderingu na pewno wyjątkowym prezentem będzie kij do czyszczenia chwytów Beta Climbing Design wyposażony w drewnianą szczotkę marki Lapis.

Czyszczenie chwytów wspinaczkowych (fot. Maciek Smolnik)
Czyszczenie chwytów to jedna z podstawowych czynności wspinaczkowych (fot. Maciek Smolnik)

To tylko kilka możliwych opcji na ciekawy prezent dla wspinacza…

Jako fani prezentów użytecznych rekomendujemy aby wybrany prezent był funkcjonalny i dopasowany do rzeczywistych potrzeb obdarowywanego. Oczywiście, aby prezent spełniał w stu procentach oczekiwania, można dołączyć do niego słodycze. Najlepiej ulubione czekoladki albo domowe pierniki. Wspinacze tylko mówią, że nie jedzą takich rzeczy 😉

Trening na ścianie wspinaczkowej (fot. Michał Oborzyński)
Trening na ścianie wspinaczkowej (fot. Michał Oborzyński)